Profesor Jerzy Choróbski jest symbolem polskiej neurochirurgii. To także mój nauczyciel, mistrz i przyjaciel. Miałem wielkie szczęście, że zostałem przyjęty do jego zespołu, z którym przebyłem 11 lat.

Do tej pory nie ukazała się w Polsce czy na świecie żadna publikacja opisująca bogate życie profesjonalne profesora Choróbskiego podczas wdrażania nowej specjalizacji z neurochirurgii. Nie ma także tak szczegółowego opisu jego patriotycznej służby ojczyźnie na tle bardzo burzliwego okresu, w którym żył. A były to czasy zaborów, wojny polsko-bolszewickiej, II wojny światowej i powojennych kłopotów politycznych, kiedy Choróbski aktywnie walczył w obronie Polski, a potem otwarcie przeciwstawiał się reżimowi komunistycznemu. Między innymi dlatego informacje o umiłowaniu ojczyźnie i bohaterstwie Choróbskiego w burzliwej historii Polski XX wieku pozostały bardzo skąpe.

Już jako 16-letni gimnazjalista w znanym w Europie przedwojennym gimnazjum w Chyrowie na kresach wschodnich Choróbski był świadkiem okrucieństwa, chorób i ludzkiego cierpienia w trakcie działań wojny polsko-ukraińskiej, w której brali udział żołnierze polscy pod dowództwem Stanisława Maczka. Jako artylerzysta 6. pułku artylerii ciężkiej, tuż przed rozpoczęciem studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, Choróbski brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku. A w czasie studiów medycznych przedzierał się przez granicę jako kurier w III powstaniu śląskim.

Pomimo wszystkich zawirowań historyczno-wojennych na ziemiach, na których żył i z których pochodził, droga naukowa profesora Choróbskiego była drogą szczęściarza, po części dzięki biegłej znajomości aż pięciu nowożytnych języków (a oprócz nich znał dwa klasyczne: grekę i łacinę), co wywoływało podziw wśród jego kolegów i nauczycieli. Tuż po studiach dzięki wsparciu finansowemu ojca i dziadka odbył decydujące o swojej przyszłości szkolenia we Francji i Szwajcarii, gdzie kształcił się u boku sław neurologii i psychiatrii. Ten pobyt i kontakt z Józefem Babińskim wywarł decydujący wpływ na jego karierę. Kiedy Choróbski zamarzył o specjalności chirurgii mózgu, takiej specjalności jeszcze nie było. Ona dopiero się tworzyła w bardzo trudnych warunkach na świecie, a w Polsce nie było o niej mowy.

Dzięki Fundacjom Madeleine Ottmann i Rockefellera Choróbski spotkał w wielu ośrodkach europejskich i amerykańskich neurochirurgów, którzy byli czołowymi przedstawicielami początków światowej neurochirurgii. Korzystając z wiedzy kanadyjskiej i amerykańskiej, po pięciu latach szkoleń na świecie, Choróbski stał się w pełni wykształconym neurochirurgiem. Został „synem” Wildera Penfielda, uważanego za współtwórcę neurochirurgii i neurofizjologii mózgu. Penfield wyszkolił Choróbskiego w neurochirurgii klinicznej. Ponadto wskazał mu drogę badacza wykonującego doświadczenia w naukach podstawowych, których wynikiem była pionierska praca o istnieniu nerwów naczynioruchowych wokół tętnic mózgowych.

Poprzez szkolenia w Stanach Zjednoczonych u uczniów Harveya Cushinga, Choróbski stał się „wnukiem” Cushinga, współtwórcy neurochirurgii światowej. Dzięki szkoleniom w Paryżu u Bertranda i w Chicago u Baileya Choróbski stał się także neuropatologiem. Pięć lat spędzonych w największych ośrodkach neurochirurgicznych na świecie pozwoliły Choróbskiemu na kształcenie w zakresie neurologii, psychiatrii, neurofizjologii, neuropatologii oraz neurochirurgii. Niewiele krajów na świecie dysponowało tak wszechstronnie wykształconym chirurgiem mózgu, z kontaktami wśród czołowych neurochirurgów na świecie. Nic więc dziwnego, że gen. Rouppert (z rządu marszałka Piłsudskiego), jak i prof. Orzechowski, kierownik kliniki neurologii w Warszawie, mocno zabiegali i namawiali Choróbskiego do powrotu do kraju oraz wspierali powstanie pierwszego oddziału neurochirurgii w Warszawie w 1935 roku. Niestety z chwilą przybycia do Polski Choróbski napotkał wiele nieżyczliwych osób, wstrzymujących powstanie niezależnej specjalizacji, jaką była chirurgia mózgu. Przez kilka lat borykał się z trudnościami administracyjno-lokalowymi, które napotkał przy tworzeniu osobnego ośrodka tej specjalności. Sukces osiągnął przez przystąpienie do niego asystentów w osobach Adama Kunickiego i Lucjana Stępnia, którzy pod jego kierunkiem razem z nim stworzyli zalążki polskiej neurochirurgii.

Należy też wspomnieć o bohaterstwie Choróbskiego w czasie II wojny światowej, choć o swoich zasługach nigdy sam nie wspominał. Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku, w trakcie oblężenia Warszawy, Choróbski z narażeniem życia operował rannych żołnierzy na linii frontu, przy zmasowanych nalotach niemieckich, za co został mu nadany Srebrny Krzyż Orderu Virtuti Militari już w pierwszych dniach II wojny światowej. W czasie okupacji, ze względu na biegłą znajomość języków, Choróbski prowadził nasłuch dla Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej przez odbiornik radiowy, który był ukrywany pod podłogą w pokoju jego mieszkania. Każdego dnia i nocy żył w ciągłym napięciu i strachu przed wykryciem przez Niemców, które łączyło się z torturami lub śmiercią przy przesłuchaniach, rozstrzelaniem albo wywózką do obozu koncentracyjnego. Była to więc gra o życie. Wiadomości zebrane w nasłuchu przez Choróbskiego i Jana Karskiego były redagowane i przekazywane do Komendy Głównej Armii Krajowej, która wydawała na podstawie zebranych informacji tajny biuletyn informacyjny w nakładzie około 50 egzemplarzy. Było to jedyne pismo podziemne, analizujące znaczące informacje ze świata. O tych czy o innych wojennych czynach Choróbski nigdy nie wspominał.

Autor tej książki, absolwent Akademii Medycznej w Warszawie, dr. n. med. Andrzej Gąsecki, jeden z moich byłych asystentów neurochirurgii, po wyjeździe do Kanady i Stanów Zjednoczonych został neurologiem i tam od lat mieszka i pracuje. Neurochirurgia pozostała dla niego obiektem jego najwyższego zainteresowania. Autor tej książki wykorzystał informacje, które do tej pory były nieznane. Znalazł ludzi, którzy znali profesora Choróbskiego, a nawet członków rodziny rozsianych po całym świecie. Dotarł do różnych źródeł, które do tej pory były niedostępne, między innymi archiwów Uniwersytetu McGill w Montrealu, gdzie zachowała się korespondencja listowna, świadcząca o wieloletniej przyjaźni pomiędzy Choróbskim i Penfieldem. Odtajnione akta teczki Choróbskiego z Instytutu Pamięci Narodowej dały unikalny wgląd w ingerencję służby bezpieczeństwa w działalność kliniki oraz w życie prof. Choróbskiego, inwigilowanego przez ówczesne władze, które napierały na jego dymisję. Autor także korzystał z resztek mojej pamięci jako ostatniego żyjącego asystenta prof. Choróbskiego. Zebrane informacje z życia zawodowego, politycznego, osobistego i wojennego profesora Choróbskiego z pewnością mogłyby stanowić materiał do filmu fabularnego o „Jednym życiu w zawirowaniach historii Polski XX wieku, z początkami neurologii i chirurgii mózgu na świecie”. Wyrażam swoją wdzięczność i podziw dla autora tego dzieła, który zaspokoił głód mojego serca, przedstawiając sylwetkę mojego mistrza.

Prof. nadzw. dr hab. n. med. Witold Mazurowski