Jerzy Choróbski to legenda zarówno polskiej neurochirurgii, jak i heroicznej walki o wolność Polski. Powstanie niniejszej monografii o prof. Choróbskim jest wyrazem hołdu dla bohatera narodowego, którego niszczyła II wojna światowa, a po wojnie stalinizm i inwigilacja służby bezpieczeństwa. Pomimo wyjątkowych przeciwności losu, którym musiał stawiać czoła podczas wdrażania nowej specjalności w warunkach przed-, a potem powojennych ̶ stworzył neurochirurgię w Polsce i wykształcił plejadę swoich następców. Intencją tej książki jest pozostawienie trwałego śladu zasług, jakie Choróbski położył na polu patriotyzmu i nauki za swojego życia, oraz uhonorowanie jego wkładu w stworzenie od podstaw neurochirurgii w Polsce. Mam skromną nadzieję, że wśród czytelników znajdą się młodzi adepci medycyny, neurologii i neurochirurgii, a także studenci, historycy medycyny i ci wszyscy, których interesuje ewolucja powstawania nauk neurologicznych XX wieku, począwszy od Józefa Babińskiego, który zainspirował francuskich i polskich neurologów, w tym Choróbskiego, do podjęcia się zadania rozwoju chirurgii mózgu w Europie. Starałem się zachęcić czytelnika do przeczytania tej lektury, pisząc ją w sposób jak najbardziej przystępny, przytaczając jak najwięcej zdjęć, anegdot i historyjek, które przybliżają historię rozwoju nauk neurologicznych, nawet dla czytelnika nie wdrożonego w nauki medyczne. Intencją tej monografii jest również oddanie hołdu tym wszystkich bohaterom i naukowcom, którzy tworzyli i oddali swoje życie dla historii Polski i postępu medycyny, pomimo wojen i zmian w strukturach politycznych w Polsce. Życie Choróbskiego jest też godnym przykładu śladem jego uczestnictwa w zmianach społeczno-politycznych XX wieku, opisującym krętą drogę Polski do odzyskania niepodległości.
Kiedy ponad 20 lat temu pisałem swoje artykuły o Józefie Babińskim i o historii rozwoju światowej neurologii i neurochirurgii, kilkakrotnie wspominałem nazwisko Jerzego Choróbskiego, nie zdając sobie sprawy z wagi tej osobistości. Ten polski patriota, naukowiec, poliglota i lekarz światowej klasy, stworzył polską szkołę neurochirurgii. Dzięki szkoleniom we Francji, Szwajcarii, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Stanach Zjednoczonych oraz podążaniu śladami twórców światowej chirurgii mózgu, Choróbski stał się przedstawicielem pierwszej polskiej generacji neurochirurgów. Nie ma w Polsce wykwalifikowanego neurochirurga, który nie zetknąłby się z nim samym lub jednym z jego wychowanków.
Do napisania monografii o Jerzym Choróbskim zainspirował mnie 98-letni profesor Mazurowski, który jest ostatnim żyjącym neurochirurgiem szkolonym przez Jerzego Choróbskiego i ostatnim polskim „wnukiem neurochirurgii” po Wilderze Penfieldzie, współtwórcy, wraz z Harveyem Cushingiem, światowej neurochirurgii. Dzięki encyklopedycznej pamięci i wiedzy prof. Mazurowskiego, jego kontaktom, kilkuletnim cotygodniowym pogawędkom i wskazówkom, udało mi się prześledzić dzieje wielkiego chirurga, zrekonstruować jego sylwetkę i dotrzeć do odtajnionych materiałów Instytutu Pamięci Narodowej. Profesor Mazurowski podkreślał życiowy entuzjazm Choróbskiego słowami: “neurochirurgia była dla niego najchlubniejszą specjalnością w medycynie, wobec której był całkowicie oddany”.
Ale studiowanie czyjegoś życia jest dalekosiężnym wyzwaniem. Szczególnie, kiedy nie ma już wielu z tych, którzy mogliby nakierować mnie na właściwe wieloaspektowe tory poszukiwań. Na samym początku, w 2021 roku, skontaktowałem się z kanadyjskim Uniwersytetem McGill w Montrealu, gdzie od 1930 roku Choróbski odbył kilkuletnie stypendium im. Madeleine Ottmann, a potem Fundacji Rockefellera. Choróbski przeszedł szkolenie, w skład, którego wchodziła zarówno praca doświadczalna na małpach, jak i praca kliniczna, włącznie z zabiegami operacyjnymi.
Ze względu na panującą epidemię koronawirusa w 2020 roku bibliotekarki mogły pracować w Bibliotece Oslera w Montrealu tylko raz w tygodniu. Mimo to, udało im się zeskanować całą korespondencję pomiędzy profesorem Jerzym Choróbskim a profesorem Wilderem Penfieldem z Uniwersytetu McGill w Kanadzie. Ponad 200 stron listów obejmujących okres od lat 30. aż do 70. dokumentuje uczucia, troski, sytuacje i zwierzenia osobiste, a jednocześnie dzieje formowania neurochirurgii w Polsce. Do tej pory informacje dotyczące zawartości listów Choróbskiego do Penfielda nie zostały jeszcze nigdzie opublikowane. W książce wielokrotnie przywołuję cytaty z ich korespondencji. Wiele urywków z tych listów po raz pierwszy ujrzy „światło dzienne” w niniejszej monografii. Dzięki tej korespondencji mogłem także prześledzić etapy dolegliwości zdrowotnych Choróbskiego i ich wpływ na jego życie. Nawiązałem też kontakt z Uniwersytetem Northwestern, który dostarczył mi zdjęcia ze szpitala, w którym pracował Choróbski pod nadzorem Loyala Davisa, neurochirurga, który był uczniem samego Harveya Cushinga.
Wilder Penfield był dla Choróbskiego mistrzem, nauczycielem i wzorem, a jednocześnie obaj zdawali sobie sprawę, że to właśnie Choróbski miał zostać pierwszym wszechstronnie i międzynarodowo wyszkolonym neurochirurgiem i zapoczątkować tę specjalność w kraju rodzinnym. Penfield bardzo cenił Choróbskiego, który, zanim zaczął u niego pracować, był już psychiatrą i neurologiem, szkolonym w Szwajcarii oraz Francji, a także otarł się o wczesną neurochirurgię we Francji. Ukończenie rezydentury z neurochirurgii Choróbski odbył u Loyala Davisa (ucznia Harveya Cushinga) na Uniwersytecie Northwestern i u Howarda Naffzigera na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco w latach 1932-33. W ostatnim roku szkolenia z neurochirurgii, w latach 1933-34, dzięki fundacji Rockefellera, Choróbski mógł sobie pozwolić na tzw. Wanderjahr, czyli rok naukowych podroży po ośrodkach neurochirurgii na świecie. Odwiedził wtedy tak znanych neurochirurgów jak: Percival Bailey (Uniwersytet w Chicago), Alfred Adson (Mayo Clinic), Gilbert Horrax (uniwersytet Harvarda w Bostonie), Walter Dandy (Uniwersytet Johnsa Hopkinsa), Charles Frazier (Uniwersytet Pensylwanii), Otfrid Foerster (Breslau) oraz Hugh Cairns (Uniwersytet w Oksfordzie). Większość z nich to albo uczniowie samego Harveya Cushinga albo jego byli współpracownicy.
Poprzez szkolenia i kontakty Choróbski stał się świadkiem i częścią, łączącej się z osobą Harveya Cushinga i Wildera Penfielda, historii rozwoju neurochirurgii na świecie. Pierwsze spotkanie Choróbskiego z Harveyem Cushingiem miało miejsce na zebraniu towarzystwa The Society of Neurological Surgeons w czerwcu 1932 roku. Wtedy to grupa neurochirurgów z otoczenia Harveya Cushinga zebrała się w Bostonie. Penfield i Cone, nauczyciele Choróbskiego, specjalnie przylecieli na spotkanie z Montrealu, zabierając ze sobą swojego młodego asystenta neurochirurgii. Nie wyobrażam sobie, żeby Choróbski nie był przedstawiony Cushingowi z uściśnięciem jego ręki. A gdy powstało drugie prestiżowe w świecie neurochirurgii stowarzyszenie medyczne, Harvey Cushing Society, Choróbski został członkiem honorowym tego towarzystwa, które spośród wszystkich międzynarodowych stowarzyszeń cenił sobie najwyżej.
W trakcie mojej badawczej „podróży” po życiu Choróbskiego spotkałem wiele bezinteresownych osób, których z osobna wyszczególniłem przy końcu tej biografii. Nie mniej jednak początki konstruowania ścieżki życia i przygotowania zasobów archiwalnych należą do prof. Mazurowskiego, który zaaranżował kluczowe spotkanie z Anną, wdową po profesorze Bidzińskim. Prof. Jerzy Bidziński opublikował kilka artykułów na temat sylwetki prof. Choróbskiego, a jego żona ofiarowała mi bezcenne materiały w dwóch teczkach, pamiątkowy medal poświęcony twórcom polskiej neurochirurgii i oryginały przedwojennej korespondencji na wysokim rządowym szczeblu na temat powstawania neurochirurgii jako niezależnej specjalizacji. Tym samym niejako zostałem zobowiązany do pracy nad biografią Jerzego Choróbskiego, którego życiorys łączy się z historią początków neurochirurgii na świecie i historią Polski XX wieku. Powierzono mi zadanie, którego nie mogłem nie wypełnić. Tym bardziej, że prof. Mazurowski pozostał jedynym uczniem Choróbskiego, który posiadał zachowaną wiedzę, dotyczącą rozwoju polskiej chirurgii mózgu. Jednym słowem był to ostatni dzwonek, by odtworzyć historię polskiej neurochirurgii, łączącą się z Jerzym Choróbskim, pierwszym polskim chirurgiem, zajmującym się wyłącznie zabiegami na mózgu.
Jednak brakowało mi kontaktu z rodziną. Po śmierci Krystyny w 2018 roku, wdowy po Jerzym Choróbskim, kontakt profesora Mazurowskiego z jego rodziną urwał się. Krystyna przez wiele lat, corocznie organizowała msze w intencji profesora Choróbskiego w kościele Świętego Krzyża w Warszawie, na które przychodzili jego wychowankowie. Zastanawiałem się, jak dotrzeć do mieszkania przy ulicy Czerwonego Krzyża, w którym w trakcie Powstania Warszawskiego Choróbski pracował w nasłuchu, tłumacząc na język polski przechwytywane zagraniczne wiadomości radiowe. Niestety nie miałem dokładnego adresu ani kontaktu. Miałem jednak skromną nadzieję, że któreś z muzeów mogło otrzymać przynajmniej część spuścizny po profesorze.
Prawdę mówiąc nie bardzo wiedziałem, gdzie najpierw szukać. Prof. Mazurowski wspomniał o istnieniu Muzeum Historii Medycyny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM). Dlatego najpierw skontaktowałem się z jego dyrektorem, dr Tyszkiewiczem, i traf chciał, że potwierdził otrzymanie spuścizny po prof. Choróbskim. Przyjął mnie z otwartymi ramionami podczas mojego corocznego urlopu w Warszawie. Udostępnił mi do sfotografowania zawartość mieszkania, włącznie ze zdjęciami, portretami, dyplomami i osobistymi materiałami, które w dużej części zamieszczone są w tej monografii. Przez cały tydzień zaopatrywano mnie w coraz nowe materiały i skanowanie wszystkich memorabiliów do publikacji. Okazało się, że Janina Drobińska, siostrzenica Krystyny Choróbskiej, po jej śmierci, przekazała całość mieszkania państwa Choróbskich do tegoż Muzeum. Choć żadne z rodzeństwa Jerzego Choróbskiego nie pozostawiło potomstwa, to rodzina ze strony żony Krystyny przejęła schedę po Jerzym Choróbskim, ofiarowując w darze do Muzeum Historii Medycyny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego jego dorobek zawodowy.
Dzięki uprzejmości Muzeum, otrzymałem też adres rodziny, która przyjęła mnie z równie otwartymi ramionami. Okazało się, że marzeniem rodziny Choróbskiego przez wiele lat było, aby ktoś skonsolidował całość życia i dziedzictwo po ich wuju. To od nich otrzymałem dodatkowe materiały, zdjęcia rodzinne, korespondencję pomiędzy prof. Choróbskim a Josephem Evansem, z którym razem pracowali u prof. Penfielda w Kanadzie, i wiele cennych informacji z życia Choróbskiego, szczególnie z czasów, kiedy był już na emeryturze. Muszę przyznać, że prof. Choróbski przez całe życie z wielką starannością przechowywał wszelkie dokumenty, a po jego śmierci, wdowa Krystyna nie pozwoliła nic usunąć.
Okazało się też, że żona prof. Choróbskiego, Krystyna, przekazała część spuścizny do Muzeum Narodowego, Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Muzeum Niepodległości, które to muzea udostępniły mi wszystkie materiały dotyczące prof. Choróbskiego i jego rodziny. Podarowana mi przez Annę, wdowę po prof. Bidzińskim, dyskietka (płyta CD) zawierała unikalne zdjęcie Choróbskiego z okresu gimnazjum w Chyrowie oraz stare zdjęcia szpitali warszawskich, w których powstawały korzenie polskiej neurochirurgii.
Ocena Jerzego Choróbskiego od strony prywatnej została przedstawiona w rozdziale „Człowiek a lekarz”, przekazana przez bliskich członków rodziny. Obie żony darzyły miłością Jerzego ponad wszystko i obie gotowe oddać za niego życie. Nieudana operacja Choróbskiego usunięcia płuca (z powodu gruźlicy), podczas której chirurg został niefortunnie zmuszony do odejścia od stołu operacyjnego, a następnie złamanie szyjki kości udowej, z którym Choróbski zmagał się kilka lat, mylnie rozpoznane jako rwa kulszowa, wzmogły jego cierpienia. Na skutek nieudanych operacji Choróbski sam stał się pacjentem, bezsilnym wobec niedomagań cielesnych.
W czasie okupacji Choróbski pracował nieomal 24 godziny na dobę. Stres, brak snu, ciągłe napięcie i brak poczucia bezpieczeństwa były jego codziennością. W dzień operował chorych, a wieczorami i w nocy, we własnym mieszkaniu, wraz z Janem Karskim, pracował w nasłuchu, tłumacząc na język polski przechwytywane zagraniczne wiadomości radiowe, na podstawie których redagował biuletyn informacyjny. Dowódca Armii Krajowej, generał Stefan Rowecki „Grot” osobiście zaproponował i powierzył Choróbskiemu prowadzenie tej odpowiedzialności (dla potrzeb Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej) z jego mieszkania przy ulicy Czerwonego Krzyża. Mieszkanie to przeżyło wojnę, powstanie warszawskie, ruch solidarnościowy, stan wojenny, czasy stalinowskie oraz okres wdrażania nowego ustroju, a Choróbski swoją postawą przyczynił się do obalenia zarówno niemieckich okupantów, jak i reżimu komunistycznego.
Muszę przyznać, ze próbowałem się wczuć w karierę prof. Choróbskiego ze względu na fakt, że sam przechodziłem kilkuletnie szkolenia w Stanach i Kanadzie i znam osobiście tamtejsze systemy nauczania. Poza tym neurochirurgia to specjalność, od której zaczynałem swoją karierę w medycynie po ukończeniu studiów, i byłem nią zauroczony. Profesor Mazurowski był moim nauczycielem neurochirurgii, promotorem pracy doktorskiej a zarazem kuzynem i niedoścignionym wzorem mojej kariery, stąd nasze bliskie kontakty i pomysł napisania tej książki.
Jerzy Choróbski to patriota, poliglota (znający siedem języków), wszechstronnie wykształcony profesor neurochirurgii, ceniony w Polsce i na świecie, ale jednocześnie to postać tragiczna. Ciosem dla niego było przymusowe i nagłe odejście ze stanowiska kierownika Kliniki Neurochirurgii w 1962 roku, które spowodowało rozłam w Klinice. Od tego czasu Choróbski nie operował i nigdy nie odwiedził kliniki, którą stworzył.
Zewnętrzne naciski ze strony służby bezpieczeństwa za pośrednictwem zastępcy kliniki odegrały istotną rolę w tym zupełnie nieoczekiwanym odejściem z kliniki. Kulisy dymisji Choróbskiego, które przez lata były omijane w publikacjach z różnorakich powodów, są szczegółowo przybliżone czytelnikowi w tej biografii. W ciągu ponad 20 lat emerytury Choróbski umiał jednak zachować optymizm w życiu codziennym, otoczony przez rodzinę, bliskich i kolegów. Umiał się przestawić, choć próbował „drugiego życia” w neurochirurgii na innym kontynencie. Interesował się życiem codziennym, neurochirurgią, sportem i polityką. Był na bieżąco ze swoją specjalnością, byli asystenci z przyjemnością go odwiedzali, a wspólne spotkania nazywali „świętami duchowymi”. Choróbski napisał dowcipny list do redakcji „Kultury” o kolarskim Wyścigu Pokoju i aferze dopingowej. Orientował się świetnie w ekonomii i polityce dzięki biegłej znajomości kilku języków i cotygodniowemu czytaniu takich czasopism jak „Times”, „Newsweek” i „Paris Match”. Były to jedyne egzemplarze w ówczesnym Empiku, trzymane „pod ladą” tylko dla niego.
Śledzenie wędrówki życia Choróbskiego dało mi większy wgląd w historię Polski i rozwój nauk neurologicznych aniżeli najobszerniejszy podręcznik historii kraju czy medycyny. Życie profesora Choróbskiego przedstawia bowiem historię Polski, począwszy od zaborów poprzez wojny światowe, okres międzywojenny, władzę komunistyczną, aż po okres Solidarności, stan wojenny i schyłkowe czasy PRL. Już w pierwszym miesiącu II wojny światowej, w 1939 roku, Choróbski z narażeniem życia walczył na linii frontu, za co otrzymał Krzyż Virtuti Militari. Dwóch neurochirurgów w historii Polski może się poszczycić tak wysokim odznaczeniem wojennym, prof. Choróbski i prof. Domaszewicz.
Choróbski, który w okresie międzywojennym przeszedł międzynarodowe szkolenia w zakresie neurochirurgii, po wojnie znalazł się w kraju rządzonym przez reżim komunistyczny, który go inwigilował i niesłusznie podejrzewał o szpiegostwo. Było to znaczące tąpnięcie w jego karierze, które mogło się skończyć nawet ucieczką na Zachód, przygotowywaną w ścisłej tajemnicy przez prof. Penfielda w porozumieniu z profesorem Carmichaelem (o czym nawet służba bezpieczeństwa nie zdawała sobie sprawy). Listy prof. Penfielda przytoczone w tej publikacji dokumentują krok po kroku proces i dyskusje prowadzone na ten temat przez Fundację Rockefellera i czołowych neurochirurgów (Penfielda, Carmichaela i Naffzigera), którzy planowali ucieczkę Choróbskiego zza żelaznej kurtyny.
Dzięki uprzejmości Instytutu Pamięci Narodowej materiały uzyskane z „teczki” Choróbskiego dostarczyły szczegółowych informacji o kulisach inwigilacji prof. Choróbskiego przez urząd bezpieczeństwa. Dowiedzieliśmy się także o wnikliwości i ingerencji służby bezpieczeństwa w sprawy kliniki i asystentów. Cytowane donosy agentów bezpieki przewijają się przez kolejne rozdziały książki. Materiały zawarte w teczce Choróbskiego zainspirowały nawet do dalszych poszukiwań dotyczących roli prof. Stępnia w realizacji planu dymisji Choróbskiego przez władze komunistyczne. Mimo szykan ze strony służby bezpieczeństwa Choróbski konsekwentnie szkolił asystentów, którzy w większości tworzyli dla niego tarczę ochronną przeciwko reżimowi stalinowskiemu. Odtajnione materiały z teczki Choróbskiego dostarczyły wglądu w nowe wątki w życiorysie, które do tej pory pozostawały nieznane polskiemu czytelnikowi. Choróbski do końca życia pozostał nieprzychylnie nastawiony do reżimu komunistycznego, i nigdy tego nie ukrywał, dlatego urząd bezpieczeństwa, w porozumieniu z ministerstwem zdrowia, przez ponad dziesięć lat szykował jego dymisję.
Choróbski, zawsze wierny swoim ideałom, wielokrotnie dał przykład swojemu patriotyzmowi i oporu do okupanta niemieckiego oraz sowieckiego reżimu komunistycznego. Był świadkiem wojny polsko-ukraińskiej w gimnazjum w Chyrowie, brał udział w powstaniu śląskim, bitwie warszawskiej, kampanii wrześniowej 1939 roku, działalności konspiracyjnej w okresie wojny i w powstaniu warszawskim. Po wojnie był przeciwnikiem reżimu komunistycznego, a w stanie wojennym przez jego mieszkanie przewijały się osoby z podziemia i ulotki antykomunistyczne. W swoim życiu pokazał, że jest bohaterem i wielkim patriotą, który walczył o wolną Polskę od 16. roku życia, biorąc udział w wielu kluczowych dla Polski wydarzeniach XX wieku. A nieznana do tej pory anegdota o psocie Choróbskiego wraz z irlandzkim chirurgiem, Dicksonem Wrightem, w hitlerowskim Berlinie w 1937 roku, oddaje sens jego osobowości, poczucia humoru, a jednocześnie pogardy dla ideologii wojennej.
Życie Choróbskiego cechowała chęć ciągłego poznawania i wzbogacania medycyny, począwszy od psychiatrii poprzez neurologię, neuropatologię, neurofizjologię aż do neurochirurgii. Był to okres wzmożonej aktywności w formowaniu nowych specjalności lekarskich, a Choróbski miał to szczęście, że był wśród tych, którzy je tworzyli. Wyjazd zaraz po studiach do Francji, gdzie ówcześnie tworzyły się początki neurologii, neuropatologii i neurochirurgii (Ivan Bertrand, Józef Babiński, Clovis Vincent, de Martel) miał kluczowe znaczenie w wyborze specjalizacji z neurochirurgii. Pracował bez wytchnienia, nawet w wakacje zatrudnił się u światowej sławy psychiatry, Eugena Bleulera. Aż w końcu wyjechał, by kształcić się u boku twórców światowej neurochirurgii, którzy pobierali nauki od współtwórcy światowej neurochirurgii, Harveya Cushinga. Dlatego polska neurochirurgia, tworząca się od okresu międzywojennego po czasy współczesne, nie miała żadnych słabości czy niedoskonałości. Rozwijała się na równi z innymi krajami. Kontakty Choróbskiego nadawały ton rozwojowi i inspirowały jego asystentów, którzy nie czuli niższości wobec swoich kolegów zagranicznych.
W 1962 roku, po zakończeniu zjazdu brytyjskich neurochirurgów, w roku rozstania się Choróbskiego ze stołem operacyjnym, Joseph B. Pennybaker, brytyjski neurochirurg, w liście do Penfielda z 24 października, w taki sposób ocenia twórcę polskiej neurochirurgii: Jest on [Choróbski] tak naprawdę ojcem polskiej neurochirurgii. Jerzy wykazuje do Ciebie najwyższy szacunek i ponieważ ty przekazałeś mu najlepsze neurochirurgiczne ideały, to też i twoja zasługa dla rozkwitu dzisiejszej neurochirurgii w Polsce.
Mam nadzieję, że po lekturze tej książki czytelnik zrozumie trudy wyodrębniania i wdrażania neurochirurgii w przedwojennej Polsce, wkład samego Choróbskiego i jego promotora, prof. Orzechowskiego, a jednocześnie pozna życiowy heroizm Choróbskiego w walkach o polską niepodległość. Rodzinne tradycje i patriotyczne wychowanie w gimnazjum w Chyrowie wpłynęły na postawę Choróbskiego, który zawsze i w każdych okolicznościach dochowywał wierności swoim ideałom. Tragizm jego życia to także wynik życiowej pasji, której nie potrafił porzucić pomimo niedomagań cielesnych, a także jego odpowiedzialności względem chorych i całkowitego oddania się specjalizacji z neurochirurgii.
Na sam koniec chciałbym zacytować słowa pochwały pod adresem Choróbskiego z ust współtwórcy neurochirurgii światowej, Wildera Penfielda z Instytutu Neurologicznego w Montrealu, które wygłosił w dniu nadania doktoratu honoris causa Choróbskiemu w 1959 roku. Jego wypowiedź, która nigdy nie została przetłumaczona na język polski, może poruszyć serce każdego Polaka:
Przybył do Montrealu w 1930 roku, już jako wyszkolony neurolog i psychiatra, jednak skierował swój ochoczy umysł w kierunku neurochirurgii i badań naukowych na temat fizjologii mózgu i jego krążenia. Trzy lata pracowaliśmy razem i mogę stwierdzić, że niewiele osób na jakimkolwiek uniwersytecie może się poszczycić szerszą wiedzą, a nikt tak nieugaszonym entuzjazmem jak Jerzy Choróbski. Po powrocie w 1934 roku, po roku podróży neurochirurgicznych w Montrealu, Chicago, Londynu i Paryża, wprowadził specjalność z neurochirurgii w Polsce, w obliczu ogromu trudności, i wykształcił generację lojalnych neurochirurgów… W ciągu kolejnych lat po 1939 roku, lat polskiej agonii, stał niezłomnie w heroicznej walce u boku swoich rodaków. W historii tego kraju zasługi Choróbskiego będą ocenione jako rangi najwyższej. Jestem dumny i szczęśliwy, że mogę przedstawić mojego przyjaciela, wybitnego naukowca, znakomitego chirurga… i niezłomnego syna Polski.
Jerzy Choróbski swoim życiem udowodnił swój humanizm, ideały moralności, prawdy, prawości i wierności ojczyźnie. Był rzetelny i wierny wielkiej duchowej sprawie. Kolejne rozdziały potwierdzą, jak żył dyskretnie, zgodnie z sumieniem i lojalnością względem neurochirurgii, i jako lśniący blaskiem przykład dla wielu miłośników i wielbicieli. Niech zamieszczona rymowanka o ścieżce życia Choróbskiego rozbudzi czytelnika do zagłębienia się w kolejne rozdziały biografii.
Dr. n. med. Andrzej P. Gąsecki
E-mail: jerzy.chorobski@gmail.com
